Start > Uczeń > Jak się uczyć21.01.2008
Test gimnazjalisty


TESTY NA KONIEC GIMNAZJUM




A właściwie to egzaminy, w każdym razie - czym to się je?

Czy wszyscy muszą napisać ten egzamin?

Tak. Także uczniowie, którzy wybierają się do zawodówek, którzy dawniej egzaminów nie zdawali. To jeden z celów reformy - wychwycić na takim egzaminie zdolne dzieci, których nikt w domu nie dopinguje do nauki, które nie wierzą w siebie - i skłonić je do pójścia do liceum zamiast do zasadniczej szkoły zawodowej.

A jak ktoś nie przystąpi do egzaminu?

To nie dostanie świadectwa ukończenia gimnazjum. Nie można natomiast egzaminu nie zdać. Jeśli nawet ktoś dostanie zero punktów, to może skończyć szkołę - otrzyma wtedy cenzurkę z tradycyjnymi stopniami i zaświadczenie z punktacją z egzaminu.

Z czego będzie się zdawać?

Wcale nie z polskiego i matematyki, jak dotychczasowy egzamin do szkoły średniej. Egzamin składa się z dwóch części: humanistycznej (umiejętności i wiadomości z polskiego, historii, wiedzy o społeczeństwie, sztuki oraz edukacji filozoficznej, regionalnej - dziedzictwa kulturowego w regionie, czytelniczej i medialnej, europejskiej oraz kultury polskiej na tle tradycji śródziemnomorskiej), matematyczno-przyrodniczej (matematyka, biologia, chemia, fizyka i astronomia, geografia, edukacja czytelnicza i medialna, ekologiczna, europejska, prozdrowotna, regionalna - dziedzictwa kulturowego w regionie). Umiejętności i wiadomości sprawdzane podczas egzaminu są opisane w informatorach przygotowanych przez okręgowe komisje egzaminacyjne.

Czy wszyscy uczniowie w Polsce będą mieli na egzaminie takie same zadania?

Tak. Będzie jeden, taki sam dla wszystkich uczniów w kraju zestaw egzaminacyjny ustalony przez CKE (na podstawie pytań, zadań i testów przygotowywanych przez okręgowe komisje egzaminacyjne).

Jak będzie oceniany egzamin?

W punktach. Za każdą część będzie można uzyskać 50 punktów. Wynik egzaminu zostanie umieszczony na świadectwie (nie wiadomo jeszcze, czy wynik łączny np. 85 punktów na 100 możliwych, czy wynik obu części - np. 48 na 50 możliwych w części humanistycznej i 37 na 50 możliwych w części matematyczno-przyrodniczej). Oprócz tego absolwenci gimnazjów dostaną zaświadczenia z bardziej szczegółową punktacją. W części humanistycznej zostanie wyszczególnione: rozumienie tekstów i tworzenie tekstu własnego. Zaś w matematyczno-przyrodniczej: stosowanie procedur i pojęć z tej dziedziny, wyszukiwanie i stosowanie informacji, opisywanie faktów i zależności między nimi oraz stosowanie zintegrowanej wiedzy i umiejętności do rozwiązywania problemów.

Po co to zaświadczenie?

Będzie to podstawa rekrutacji do liceów profilowanych (nowy typ szkoły, która zastąpi obecne LO i technika). Licea nie będą już organizowały egzaminów, tylko będą przyjmować uczniów na podstawie wyników uzyskanych w szkole i na egzaminie. Uwaga! Liczyć się będzie zarówno wynik egzaminu, jak i stopnie szkolne, bowiem na egzaminie nie można sprawdzić wszystkiego (choćby ustnego formułowania myśli).

Jak będzie wyglądała rekrutacja do liceów?

Rozporządzenia ministra edukacji w tej sprawie jeszcze nie ma. Na razie można sobie tylko wyobrażać, że licea będą ogłaszać, jakich stopni wymagają do danego profilu na świadectwie szkolnym z kierunkowych przedmiotów, a ilu punktów w poszczególnych zakresach egzaminu. MEN projektuje, że licea będą musiały uwzględniać świadectwo szkolne i wyniki sprawdzianu po połowie. A uczniowie będą się zgłaszać do liceów.

Czy egzamin będzie wpływał na stopnie w gimnazjum?

Nie powinien. Szkoły dostaną wyniki tuż przez końcem roku szkolnego, już po wystawieniu stopni końcowych. Kto będzie oceniał prace? Przeszkoleni nauczyciele egzaminatorzy pracujący w innych szkołach. Pracy żadnego dziecka nie będzie oceniał nauczyciel z jego szkoły. Nawet nie będzie wiedział, z jakiej szkoły ona pochodzi, bo prace będą zakodowane. Szkoła, gmina i województwo będą oznaczone kodem kreskowym przyklejonym przez komisję na arkuszu egzaminacyjnym. Nazwisko będzie kodował sam uczeń.

Jak będzie się kodować prace?

Każdy gimnazjalista będzie musiał wpisać w arkuszu literkę i swój numer z dziennika. Np. Janek z klasy III a, który na liście ma numer 16., będzie musiał wpisać A16 (gorzej, gdyby miał numer 8 - będzie musiał wpisać A08). Ale komisja, przyjmując pracę od dziecka, będzie sprawdzać, czy kod jest wpisany prawidłowo.

Kto będzie w komisji?

Nauczyciele z danego gimnazjum, ale - uwaga - nie będą mogli to być nauczyciele uczący przedmiotu wchodzącego w zakres egzaminu. Nie ma więc co liczyć na podpowiadanie. Zwłaszcza, że okręgowe komisje egzaminacyjne planują wysłanie do każdej szkoły zewnętrznego obserwatora - nauczyciela z innej szkoły.

Ile czasu będzie trwał egzamin?

Na każdą z obu części egzaminu uczeń będzie miał dwie godziny. Egzamin będzie trwał przez dwa kolejne dni.

Kiedy będzie egzamin?

Wstępna data jest już ustalona przez dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, a niebawem zostanie ogłoszona w dzienniku urzędowym MEN. Część humanistyczna - 9 maja, o godz. 9 rano, część matematyczno-przyrodnicza - 10 maja, również o 9.

Czy egzamin będzie można poprawiać?

Nie! 19 i 20 sierpnia będą pisać dzieci, które nie przystąpiły do egzaminu w normalnym terminie "z przyczyn losowych bądź zdrowotnych". Ale jeśli ktoś napisze słabo, nie dostanie drugiej szansy. Rozporządzenie nie przewiduje możliwości poprawiania egzaminu gimnazjalnego. Trzeba więc się przyłożyć, bo to wyrok na całe życie, w dodatku bez prawa apelacji.

Czy będzie próba egzaminu?

Tak. Odbędzie się 16 października o godzinie 9 we wszystkich gimnazjach w Polsce. Tyle że połowa będzie pisać część humanistyczną, a druga połowa - matematyczno-przyrodniczą. Do szkoły zostaną dostarczone zadania z obu części egzaminu, ale o tym, który uczeń będzie pisał zadania humanistyczne, a który matematyczno-przyrodnicze, gimnazjaliści dowiedzą się dopiero przed egzaminem. Uwaga! Próba zostanie przygotowana tak, że obejmie tylko materiał z dwóch pierwszych klas gimnazjum. Nie będzie więc można się tłumaczyć: "My tego jeszcze nie mieliśmy".

Czy dysleksja będzie wpisana na świadectwo?

Nie! Ani na świadectwie, ani na zaświadczeniu nie będzie informacji, że dziecko pisało egzamin z "ułatwieniami dla dyslektyków" - nie trzeba więc obawiać się, że liceum będzie gorzej oceniało świadectwo dziecka dyslektycznego. Dzieci z dysleksją otrzymają taki sam arkusz egzaminacyjny, ale będą miały na pisanie o połowę więcej czasu (180 min), będą też łagodniej oceniane za potknięcia ortograficzne. Będą pisały w osobnej sali, ponieważ nauczyciel będzie mógł im odczytać zadania (pozostałym uczniom - nie). Rodzice muszą do końca września zawiadomić szkołę, czy chcą skorzystać z tych ułatwień. Wtedy też muszą dostarczyć do szkoły odpowiednie zaświadczenie z poradni psychologiczno-pedagogicznej (chyba że dostarczyli je do szkoły już wcześniej).

Co można wziąć ze sobą na salę?

Tylko przybory do pisania i kreślenia oraz legitymację szkolną (to ważne, bo na sali mogą być tylko nauczyciele, którzy dziecka nie znają, bo uczyli w innych klasach). Tablice matematyczne, słowniki, kalkulator czy maskotki są wykluczone. Do ubikacji będzie można wyjść, o ile będzie gwarancja, że uczeń z nikim nie będzie się wtedy kontaktował.

Jak nauczyciele powinni przygotować uczniów do egzaminu?

Mądrze. Krytycy reformy obawiają się, że szkoły zaczną teraz w kółko "tłuc testy" (szczególnie, że dzięki obiektywnemu egzaminowi każde gimnazjum będzie można porównać z innymi). Reformatorzy zapewniają jednak, że nowe egzaminy mają sprawdzić przede wszystkim umiejętności dziecka (a nie wyłącznie wbitą do głowy wiedzę, jak dawniejsze). Dlatego nauczyciele powinni starać się jak najbardziej wszechstronnie rozwijać uczniów - bo to, a nie trening rozwiązywania testów ma zapewnić dziecku dużą liczbę punktów na egzaminie.

Gdzie można dowiedzieć się więcej na temat tego egzaminu?

Na stronach internetowych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej www.cke.edu.pl.


Materiały ze strony http://www.edu.edu.pl/edunet/porady/egzaminy/

Drukuj stronęWstecz